MaLk napisał(a):

|
Nie rozumiem narzekania. Wygraliśmy mecz bez specjalnego wysiłku, mając multum sytuacji i przez ponad godzinę kontrolując w pełni jego przebieg. W Pucharze Polski, gdzie ostatnio dostawaliśmy nawet od Szmacianki Pipidów. Odhaczone, jedziemy dalej.
|
Moim zdaniem to że wystarczy po odbiorze kopnąć piłkę do przodu, na dobieg żeby nasza obrona się posypała nie wróży nam dobrze.
Zagraliśmy z rezerwami Stali, od 27 minuty w przewadze po tym jak ich obrońca dostał blue screena i za późno się zresetował. Bardzo fajnie.
Ale te kołki ośmieszały naszą obronę.