Trzeba to wygrać z dwóch najważniejszych powodów: bo dość już tego wywracania się na pierwszym płotku, byłoby to już po prostu niesmaczne, a dwa, że porażka dziś po tym gangbangu w Poznaniu sprawiłaby, że po raptem dwóch kolejnych porażkach (!) mogli by wpaść w mentalny dół o głębokości znacznie większej, niż taki, na który ta drużyna zasługuje. I teraz pytanie, czy mogliby to udźwignąć - szczerze wątpię.
Czyli po porażce w Mielcu czarno widzę. Ale nie lękajcie się - wygramy
