|
Wiekszosc z Was wypowiada sie jakbysmy grali o mistrzostwo i to co wydarzylo sie w Poznaniu bylo koncem tej gry.
My nie gramy o mistrzostwo ale o jak najlepszy wynik na koncu sezonu, ale przede wszystkim gramy o budowe zespolu. Zespolu nie buduje sie w 5 spotkan, chyba ze dostajesz gotowych do gry, uksztaltowanych zawodnikow.
Beda jeszcze porazki, ktorych sie nie spodziewamy, tak samo jak piekne zwyciestwa. Mamy w zespole jeszcze paru gosci do ostrzelenia i po ich odstrzeleniu i sprowadzeniu nowych twarzy bedzie mozna wymagac wiecej.
Zgadzam sie, ze Gula przespal, ale mysle ze chcial dac tym zawodnikow szanse rehabilitacji. Nie wyszlo. Ale w Poznaniu nie wyszlo calej druzynie. Nie pojedynczym zawodnikom.
Natomiast dwoch zasluguje na szczegolne wyroznienie. Kieszek i Skvarka.
Pierwszy powinien byc dla zespolu opoka, a puszcza szmaciane bramki. Z Lechia a teraz pierwsza z Lechem. Od niego nalezy wymagac, aby dal cos od siebie, a nie s.......il cos od siebie.
Skvarka - ja od chlopa wiecej wymagalem, duzo wiecej. Czesto gra na alibi, a jak ma pilke to podaje za mocno, za slabo, niedokladnie. Taka wersja Savicia 2.0. Bezsprzecznie jest lepszy, ale spodziewalem sie, ze bedzie duzo lepszy. Oby sie jeszcze ogarnal.
|