|
Powtórzę się znowu. Graliśmy z przyszłym mistrzem Polski. Jako drużyna aspirująca do miejsc 5-8 czego oczekiwaliśmy? Niskiej porażki i murowanie bramki licząc na cud?
Gdybyśmy grali wczoraj z każdym innym rywalem w lidze pewnie wyciągnęli byśmy punkty. Nikt tak jak Lech by nas nie zdominował, co pokazał chocby mecz z Legią i Lechia jak i wcześniejszy z Rakowem, choć przegrany.
I tak Gula buduje pomału styl drużyny, nawet jak mu wyciągną z kadry po roku pracy 2-4 najlepszych piłkarzy to zostanie 16-20 piłkarzy którzy wiedzą co mają grać.
Niczego tym jednym spotkaniem nie przegralismy. Niektórzy tu piszą tak jakby nam z miejsca za wpuszczenie 5 bramek odjęli w tabeli 10 punków.
Jakoś grając z Legią nikt nie pisał że zagraliśmy za odważnie z mistrzem Polski. Dlaczego? Bo plan wypalił i wygraliśmy.
|