|
Nie widzę sensu czepiania się Guli po tym meczu.
Lech przed nami uratował remis z Rakowem, Pogonią. My byliśmy w gazie. Dlaczego więc mieliśmy się bronić przed Lechem od początku meczu? Każdy z nas chciał zeby Wisła grała swoje, ale teraz wszyscy mądrzy po porażce. Nikt nie pisał, żeby bronić 0:0 od początku.
Przychodzi mecz. Dominują nas w pierwszej połowie, dostajemy 2:0 do przerwy. Znany scenariusz? Czy gdyby w drugiej połowie wyszedł i bronił wyniku 2:0, nie spotkałoby się to z falą krytyki po takim meczu jak z Lechią?
Oczywiste było, że będziemy próbować dążyc do remisu.
Dostaliśmy gonga na początku 2 połowy. 3:0, cały plan odrabiania w ....u. Piłkarze siedli mentalnie, Lech napakowany jak kabanosy. Można gonić wynik do 3:1 może 3:2. Dostajemy 4:0.
Co wtedy należy zrobić? Nic nie zrobisz jak drużyna jest rozbita. Jakieś zmiany poszły, ale co oni zrobią jak reszta drużyna już nie wierzy. Skończyło się 5:0 i był to najmniejszy wymiar kary.
Od początku meczu nic nie wychodziło piłkarzom. Yebi sam ze sobą się kiwał, po czym wpadał w poślizg. Brown i Kliment przegrywali swoje pojedynki o utrzymanie piłki. Wyprowadzanie piłki od obrońców było niedokładne. Po stracie piłki pilkarze lecha świetnie wychodzili 2-3 podaniami i byli już pod naszym polem karnym.
Przegraliśmy mecz mentalnie i przez środek pola (można tutaj gdybać czy zhukov byłby lepszą opcją za Plewke).
Nie ma się co spinać, chwała że próbujemy grać cały czas swoją piłkę. Będziemy dostawać baty, ale większość naszych meczów w końcu fajnie się ogląda. Siedzisz na trybunie i idzie akcja za akcją. Trybuny zyja tym.
Nie chciałbym powtórki Skowroknowej Wisły gdzie przyjeżdzała do nas Stal czy podbeskidzie i grała jakby nas nie było.
Zadaniem Guli jest teraz pozbieranie zawodników na kolejne mecze i z tego trzeba rozliczać trenera. Obyśmy wygrali kolejne 2 mecze i będzie dobrze.
Zgodze się tutaj z wolfym w jednej rzeczy. Druzyna jest w przebudowie, ale prawda jest taka, że będzie jeszcze ogromna rotacja bo przy pierwszej lepszej ofercie pójdzie Yebi, Forbes jak nie poszedł teraz przez sprawy wizowe to pewnie pójdzie w zimie. Cięzko będzie utrzymać trzon składu.
|