Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 18.09.2021, 15:27
TSWojtas napisał(a):Wyświetl post
Dla nich nie ale dla Nas tak. Dlatego zespoły średnie inaczej grają ze słabszymi a inaczej z mocniejszymi.

Brak korekt ma znaczenie - zespół w 1 połowie nie istniał i należało wprowadzić zmiany taktyczne i personalne. Wprowadzono je po 3 bramce gdzie już było po wszystkim.
Większość drużyn, o których wspominasz jest budowana przede wszystkim od tyłu. To punkt wyjścia. Obrona przeszkadzanie, autobusy i tramwaje, walka, agresja, czasami fajny pressing. Budowanie ataku pozycyjnego to w ich przypadku konieczność, od której często krwawią oczy podczas oglądania meczów. Tak jak my są ograniczeni materiałem ludzkim. Tylko że mają gdzie indziej położony środek ciężkości. Sprowadza się to do tego, że nie będą w stanie nigdy zagrać do przodu jak my w najlepszych meczach, a my, zmieniając ustawienie, nie zbliżymy się w obronie do efektów, które osiągają inni średniacy. To inny materiał ludzki. Do innego grania. Jeśli chcemy grać równie skutecznie w obronie, potrzebna będzie rewolucja kadrowa albo, i wierzę, że to wizja klubu, powolne wzmacnianie potencjału ludzkiego. Jeśli naprawdę chcemy grać bardzo ofensywnie, nieuniknione będzie sprowadzanie piłkarzy dużo lepszych w defensywie i nie słabszych w ofensywie niż obecni (bo o lepszych w ofensywie nawet nie śmiem marzyć). To jedyna droga. I pewnie klub dlatego obiecuje walkę o podium za 2-3 lata.


Kac napisał(a):Wyświetl post
wiec skoro jestesmy biedakami w smiesznej Ekstraklasie to wole zebysmy budowali jak Rakow czy Piast niz co rok zaliczali najwieksza kompromitacje sezonu

Tak, jestesmy slabsi i biedniejsi niz amica ale jakby oni wczoraj przegrali 2 czy 3 do zera chocby po walce czy jakims normalnym ustawieniu to kazdy by to olal i lecimy dalej, a tak samemu sie ludzi podk.urwia i podwaza zaufanie
To powiedz to ludziom z klubu i wielu kibicom. Przecież mamy grać "Krakowska piłkę". Przez większość lat po Cupiale staramy się grać piłkę na tak, tak jakbyśmy byli dawną Wisłą. Niestety nie jesteśmy. I wszystkie te mrzonki są sporo na wyrost.

I z trochę innego punktu widzenia... W sytuacji, kiedy gramy po prostu o spokojny sezon i powoli budujemy drużynę, która ma się stać konkurencyjna najwcześniej za 2 lata, filozofia gry, nawet bez podstaw sportowo-finansowych, nie jest problemem. I nie ma powodu, żeby Gula poświęcał wizję Wisły na tak, żeby stracić o jedną bramkę mniej.

A co do kompromitacji, może podchodziłbym do tego tak ze 25 lat temu. Dzisiaj takie wyniki nie znaczą dla mnie więcej niż porażki w innym wymiarze. Co więcej zdaję sobie sprawę, że czeka nas jeszcze nie jedna taka przegrana w przyszłości.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 18.09.2021 o godz. 15:32.
Odpowiedz cytując