|
Jak Stolarczyk wygrał w Poznaniu 5-2, to w pewnym momencie meczu było 2-0 i Amaral miał patelnie na 3-0, gdyby wtedy to strzelił skończyłoby się podobnym pogromem jak wczoraj, bo Stolarczyk też za nic nie lubił się bronić.
Wyciąganie wniosków z przegranej z przyszłym mistrzem Polski jest bez sensu. Szkoda, że tak wysoko, ale jeślibyśmy przegrali 0-2 lub 0-4 dużo by to zmieniło? Raczej niewiele. Lech że Skorza, tym składem wygra ligę z dużą przewagą i wspomnicie moje słowa.
+ Za trzymanie się swojej filozofii, a nie murowanie bramki, które też by wczoraj zdało się na nic. Lech po dwóch remisach był żądny krwi.
Indywidualnie wielu piłkarzy pękło w tym meczu. Nieprzypadkowo ktoś przed meczem zadał pytanie: Ilu piłkarzy Wisły znalazło w miejsce w pierwszej 11 Lecha? Obstawiam że nikt, albo Yeboah rotacyjnie jak trafiłby z Formą. Ewentualnie Frydrych.
Trzeba się podnieść po tym psychicznie i fizycznie. Szkoda że tutaj więcej jest wylewania żali po przegranych, niż chwalenia po wygranych, ale coz, taka specyfika forum.
|