|
Coś czuję, że przy stylu i taktyce gry preferowanej przez trenera tak to już będzie. Raz fajna wygrana, raz kompromitacja, czasem wysoki remis.
Końcowy efekt będzie zależał od ilości kasy wpompowanej w zawodników, bo tacy, co potrafią rozegrać, przyjąć, uderzyć, odebrać, wrócić i zagrać na innej pozycji to drodzy piłkarze.
Ale na tę chwilę, kiedy nie bijemy się o awanse w pucharach ani nawet mistrzostwo i kiedy nie grozi nam spadek, wolę takiego wesołego Gulę niż jakiegoś Michniewicza, myślącego tylko o zabijaniu meczów. Na eksperymenty z kolejnym trenerem na razie nie mam ochoty, bo ostatni pomysł zakończył się tragicznie.
Myślę, że żeby z obecną Wisłą wygrać wystarczy krótkimi okresami grać wysoki pressing (kiedy kopiemy sobie z bramkarzem i uparcie nie wykopujemy) i niski na własnej połowie.
Ostatnio edytowane przez czaro : 18.09.2021 o godz. 11:26.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|