universe napisał(a):

Nie mam pojecia jak normalnie gra nasz wczorajszy przeciwnik ale Gula nie przylozyl sie do rozpracowania go w ogole. Bo wyglada na to, ze nalezalo postawic autobus.
Pamietam taki mecz ze Slaskiem Wroclaw kiedy to my bylismi tzw Barcelona. Mysmy grali w pilke a Slask postawil autobus, zrobili dwie (!) kontry i skonczylo sie 2:0 dla nich.
Takze ten tego, Gula cienki Bolek, poki co.
|
Co to dało Śłąskowi w ogólnym rozrachunku ?Zagraliśmy 3 dobre mecze.Uzasadnione było myślenie że uda nam się postawić obecnie najlepszej drużynie w kraju grając swoją piłkę.Postawienie autobusu i tak niczego by nie gwarantowało bo zawsze może wpaść taka bramka jak ta pierwsza.Jeszcze w nie jednym meczu zapłacimy frycowe za grę jaką chcemy uskuteczniać.Wiadomo taka porażka boli jak to mawiał klasyk "jak drzazga w fiucie"Czy można było zagrać bardziej asekurancko?Zawsze.Czy to by gwarantowało dobry wynik?Nie ma żadnych gwarancji.Zważywszy na miejsce które zajmujemy można było sobie pozwolić na próbę czy z bardzo mocnym przeciwnikiem ten nasz sposób gry już się sprawdza czy jeszcze nie.