|
W dziecinny sposób tracimy piłkę w przodzie, nie ma spokoju pewności, wszyscy pod prądem. Żukow ma piłke na 5 metrze i nie potrafi w nią trafić. To czego się spodziewać. Młyński zamyka wrzutkę, zamiast strzelić bramkę czy chociaż wybić piłkę to traci i jedzie kontra na 4:0.
Osobna sprawa to kretyn sędzia. Ile on dał tych kartek?
|