Panie i Panowie bardzo ciekawie się czyta powyższą dysputę. Byłoby wszakże kulturalniej, gdyby zaniechać używania zwrotów powszechnie uznawanych za obelżywe.
Postarajcie się pięknie się różnić

.
Niektórzy piszą, że strata jednego czy drugiego zawodnika może wpłynąć na poziom gry drużyny. Ale przecież wymieniani w tym względzie grali i w Niecieczy i z Rakowem i w Mielcu. Jak wyglądała gra nie trzeba przypominać. Dlatego moim zdaniem bardziej niż personalia o poziomie gry będzie zadecydować duch zespołu. Jeżeli po Legii uwierzymy że z "kelnerami" damy radę wygrywać na stojąco, tak jak to było po 3:0 z Lubinem. To nieważne kto wyjdzie na plac, będziemy jako zespół kopać się po czołach...