Wczoraj tylko jeden zawodnik sie nie wyroznil - Mlynski. A okazje mial, wrecz idealna do strzelenia bramki, ale fatalnie uderzyl.
Poza nim wszyscy zagrali mega mecz i ciezko kogos wyroznic wybitnie. Tak, Forbes strzelil bramke, ale tez strzelil w poprzeczke z 5 metrow glowa. Yaw mial asyste, ale kilka glupich strat w srodku pola. Gruszkowski mega zapierdalal na boku w obie strony, ale podal babola po ktorym padla bramka (tak, faul na Frydrychy). Mahdoui nad ktorym sie zachwycacie, kilka razy zaciagnal reczny i zwolnil akcje. Plewka zlapal glupia zolta kartke, gdzie nei bylo zadnego zagrozenia. Hanousek nie wcisnal nogi kiedy Mehreli szedl sam na sam i Kieszek wybronil. No do kazdego sie mozna doczepic w sumie o cos
I teraz najwazniejsze. Widzicie jak dobry mecz zagralismy, ze trzeba wyszukiwac takiego dopi#()%*9lania sie ?

Mam nadzieje, ze wskoczyla druzyna na wyzszy poziom, nie tylko gry, ale przede wszystkim zaangazowania i motywacji.
Przed nami Lechia i kuchenkorz. Te mecze dadza obraz na co ich stac w tym roku
