radekogi napisał(a):

|
Możliwe że skupił wzrok na lewym skrzydle którym szła akcja i gdy spojrzał na piłkarzy w kierunku których już szła piłka Frydrych już leżał. Trzeba było się na prawdę dobrze przyjrzeć powtórkom żeby ten kontakt zobaczyć, ja też w pierwszym momencie myślałem że Frydrych się potknął o właśnie nogi i nie dowierzałem że można przeciwko Legii zrobić 2 babole w jednej akcji. Najważniejsze że poszedł obejrzeć a nie jak Marciniak czy inny Jarzębak którzy potrafią iść w zaparte i nie przyznać się do błędu. Sędziowanie jak dla mnie ok, przede wszystkim za to że nie gwizdał każdego kontaktu, przepchnięcia w walce itd. Wiemy jak sędziowie starego pokolenia potrafili zepsuć największe klasyki, gwiżdżąc faule co 30.sekund.
|
A ja ten kontakt widziałem od razu i mało kufla nie ugryzłem jak zobaczyłem że on pokazuje na środek boiska.Tam nie było ani tłoku ani nie był zasłonięty.Plus za to że VAR zareagował a sędzia potrzebowal dosłownie chwili by przyznać się do błędu,do dużego błędu.Co do reszty meczu prowadził go fajnie pozwalając na twardą ale nie chamską grę .Gdyby gwizdał wszystko mecz byłby kiepskim widowiskiem.Drobne błędy przytrafiały się mu w obie strony tak że nie ma co narzekać.Nie odgwizdał choćby rzutu rożnego po tym jak piłka po rzucie wolnym odbiła się ewidentnie od Hanouska.Ten strzał prawdopodobnie mógł zmierzać pod poprzeczkę .