Szneka napisał(a):

|
Na jesień rok temu FBF miał z 10 setek, nie strzelił żadnej i przegraliśmy. Wczoraj poprzeczka, słupek brameczka. Gdybyśmy mieli więcej szczęścia mogłoby się skończyć 3-4 do 0 po pierwszej połowie. Połowie, w której 7egia została w szatni. Jeszcze temat sędziego- Lopes powoduje upadek Yeboaha ciągnąc Go za ramię, bez piłki- należało się żółtko?
|
Setek miał mniej, a i gdyby z pierwszej sytuacji padł gol to by się inaczej mecz rozwinął. Z gdybaniem tak jest. Na szczęście czy za 1-0 czy za 4-0 punktów przyznane się tyle samo.
Niemniej w kolejnym meczu spróbowałabym zaskoczyć Lechie trio Kliment- Forbes-Yeboh, aż żal trzymać kogokolwiek z nich na ławce. Kliment wchodząc na plac gry ustawiał rywali pod siebie, a swoim zaangażowaniem skutecznie pełnił rolę "pierwszego obrońcy" w zespole.