|
Czemu szczęścia? Gdyby szczęście nam dopisało to po 30min byłoby 3:0. Legia do przerwy w sumie bez sztycha. Druga połowa minimalnie dla nich ale nie trafili swoich sytuacji. Nasze "szczęście" polegało na tym że mieliśmy lepszych jakościowo zawodników niż gdy Pekhart załatwił nas w 3min...
|