|
Na pewno nie można naszym odmówić zaangażowania i serducha ale tutaj po prostu szła za tym współpraca i jakość.
Ruszaliśmy na pressing ławą, jeden z drugim jednocześnie i dawało to efekty, Legia się gubiła.
Ja i tak uważam, że to jest jednak piłka nożna i my przede wszystkim pokazaliśmy jakość czysto piłkarską z piłką przy nodze. W niczym nie ustępowaliśmy Legii w tym aspekcie, a w większości przypadków nawet przeważaliśmy.
Nie ma co gadać, że z Rakowem czy Mielcem zabrakło tylko zaangażowania, bo to nie jest prawda. W obydwóch meczach traciliśmy bramki po strzałach życia drużyn przeciwnych. Oczywiście nie zawsze jest taki poziom motywacji jak na Legię, ale samą motywacją to można sobie najwyżej pomóc. Przede wszystkim trzeba mieć odpowiednią jakość i zgranie. To pierwsze zależy od materiału, drugie od trenera i czasu.
Nie da się być zmotywowanym tak samo na każdy mecz i nie da się porównywać meczu z meczem i tłumaczyć wszystkiego zaangażowaniem lub jego brakiem.
Na pewno nam pomogło zmęczenie i słabszy skład Legii i to, że poczuli się mocni po wejściu do pucharów.
Gratuluję chłopakom świetnego meczu.
|