Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

przecież wiadomo że są userzy których posty czyta się dla beki
|
Zgadza się, jak np ten:
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
Ondrasek moi zdaniem moglby sznurowac buty Klimentowi
|
Hmmm widzę, że przytaczane są argumenty typu : interia, pudelek pisze , że piękny gol. Jasne, jak na polskie warunki bramka ładna, ale jak się przyjrzeć całej sytuacji to widać ewidentnie, że tam nie ma żadnej presji. Yaw trzyma noge na górze, przy nim dwóch obrońców i nikt nawet nie próbował jej atakować
Ja nie twierdzę, że ta bramka to chłam, tylko tyle, że to nie żadna braka sezonu i ten kto ma mózg niech zestawi to z bramką Carlitosa i wystarczy wyciągnąć wnioski

Wiem, że to ciężkie i w naszej lidze dziennikarze pompują do granic możliwości (co dodatkowo robi zamieszanie w głowie) jak ktoś piłkę kopnie prosto (co dodatkowo robi zamieszanie w głowie), ale wystarczy włączyć myślenie. Więcej podpowiedzi już nie dam.
Jagul napisał(a):

Jemu o złotówki chodziło, nie ma co się napinać
|
haha i o to dokładnie mi chodzi. Mój pierwszy post w temacie tonuje zapędy i podnietę nad tym co było w łęcznej. Wygramy 3-4 mecze z rzędu dołącze do Was z motylami w brzuchu jak to macie po jednym zwycięstwie.
Jeden miszcz zanegował ślamazarną grę tym, ze zrobiliśmy 120km

To miszczu: Amikorz zrobił kilka km mniej, a grał jak z nut z Lechią, kumasz różnicę? Tam gra była dynamiczna, szybka, ładna dla oka i co? Zrobili przecież mniej km od nas...