Oczywiście, że Ashraf reguluje tempo gry. Bardzo często je spowalnia, sporadycznie - z zaskoczenia - je przyśpiesza i często te przyśpieszenia zaskakują przeciwnika i się tworzy okazja bramkowa. Z piłką przy nodze jest świetny. Okazuje się, że z Górnikiem dołożył walkę - najwięcej odbiorów piłki, najwięcej przechwytów, najwięcej przebiegniętych kilometrów (aż 13!), juz nie wspominając o standardziku w grze do przodu - najwięcej przyjętych i dokładnych podań, najwyższy współczynnik dokładnych podań, asysta drugiego stopnia. Nie reżyser czy zawodnik regulujący tempo, a główny hamulcowy

Widac po statach jak na dłoni przecież
