|
Mecz taki że tylko się cieszyć, co jednak chciałbym podkreślić:
Kolejny raz bardzo młoda pierwsza 11:
37,20,22,31,28,25,21,29,24,20,29 lat - fajnie że.Gula nie trzyma się tak sztywno nazwisk i nie potrzebuje przepisu o młodzieżowcach by nimi grać.
Wybieganie: 122 km w meczu to ostatni raz zrobiliśmy w marcu z Pogonią. Może i Łęczna była słaba, ale Gula dotarł do zawodników e bez odpowiedniej intensywności nawet z takimi ogórkami się nie wygra.
Styl gry, posiadanie, intensywność, Wisle się świetne oglądało.
Powrót Plewki - środek pola w końcu wyglądał jak należy. Co się rzucało w oczy, mając piłkę na 20-25 metrze szuka wyłącznie podań do przodu. Kuveljic pewnie by podał do boku i bał się ryzykownego zagrania.
Udany występ Szoty. Chłopak nie pęka, choć sam go już skreslalem. Dobry moment dla niego by złapać podstawowy skład, nawet do końca jesieni i powrotu Urygi.
I ostatnia uwaga: przed meczem z Legią był potrzebny bodziec w postaci dobrego wyniku, na to napędzi sprzedaż biletów. I ten gol Yeboaha też zrobi super marketing i zachętę że kibice zobaczą coś więcej niż kopanie się po czole.
|