Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54
Stary 22.08.2021, 10:19
Cieszą bardzo 3 pkt - dają trochę spokoju i zawsze to 3 punkty bliżej utrzymania.

Bramka Yeboaha dobitnie pokazała z kim graliśmy, tak więc z mojej strony nie ma żadnej podniety, a jak słysze teksty typu: "bramka sezonu" to czuję się zażenowany, mimo że w pierwszej chwili miałem skojarzenia z bramką Carlitosa na 1:1 z pejsownia, ale... to nie tak. Yeboah co prawda ośmieszył Rymaniaka (co mnie niezmiernie cieszy, gdyż to straszna k...), ale też jego drybling podsumował cały mecz w 5 sekundach. Najlepszy moment jak stał z noga wysunięta jak baletnica i nikt mu jej nie wygarnął
Aha co do Yawa to byłem lekko zdziwiony jego grą. Tak jakby bardziej stonowana, chyba trener dobitnie mu przekazał, aby grał bardziej zespołowo, a nei w każdej akcji na hura do przodu, na pełnym gazie i klepanie piłki z lewej nogi z każdej pozycji. Yeboah zagrał pierwszy raz jak nie Yeboah.

Niby można myśleć o dominacji z naszej strony - ale to tak jakby rozstawić pachołki i mówić, że człowiek je zdominował. Łęczna nie podjęła walki, nie biegała, stała jak my w kilku innych spotkaniach, to nawet Stal w tym meczu 0:6 czy 1:6 zagrała o niebo lepiej od Łecznej.

Oczywiście należy się cieszyć, gdyż jakby Łęczna trochę bardziej się postarała to mielibyśmy akcje jak ta z 1 minuty, kiedy nasza obrona pod wodzą Frydrycha została ośmieszona.

Kluczem w tym spotkaniu do braku kompromitacji było chyba posadzenie na ławie Kuljevica i gra Plewką.
Już pare spotkań temu strasznie zawiodłem się na Kuljevicu, gdyż mimo wszystko w jakiś tam pojedynczych zagraniach widziałem w nim potencjał. Sądziłem, że wykorzysta szansę jaką dał mu los( kontuzja Zukova). Nic z tych rzeczy - Kuljevic grał taką padakę, że Chuca to przy nim gość.
Patryk widać, że wchodzi po kontuzji, miał pare kiepskich zagrań, ale mimo wszystko występ bardzo na plus, niebo a ziemia jeśli porównamy do Kuljeiva, na którym powoli stawiam krzyżyk (gośc już jest na tyle długo, że miał wystarczająco czasu na pokazanie się).

Druga zmiana (wymuszona) na plus to Forbes... Wiadomo, miał pare babolików, ale pamiętajmy, że gośc bez okresu przygotowawczego, pierwszy raz od 1 minuty. Coś tam zmarnował, ale trzeba docenić, że dochodzi do tych sytuacji. Jak dla mnie jest to napastnik nr 1,a Kliment na zmianę. Śmiesza mnie opinie, które pojawiły się w poprzednich tematach jakoby Kliment był klase lepszy od Forbesa heh.
gizmowisla napisał(a):Wyświetl post
BBF na szpicy czyzby kolejny kabaretowy wieczor ? obym sie mylil .......brak Sadloka daje promyczek nadzieji , ale atak to mamy PIORUNUJACY , oby stal sie cud i KUPA szczescia
oj myliłeś się, a ilez to było kabaretowych występów? Chodzi o te 10 minutowe? Gość jest niezwykle WARTOŚCIOWY dla nas, pracuje nie tylko dla siebie jak Yeboah, a dla całej drużyny.

Wydaje mi się, że Forbes pokazuje pełnię swojej wartości jak gra ostatniego, sam na szpicy, jako para z Klimentem, może słabo to wygladac.

Frydrych swoją formę podsumował swojakiem. Co się z gościem porobiło to nie do wiary, przypomina bardziej Janickiego.

Hanousek zauważyłem, że słabo broni i dał się kilka razy wykiwać, w poprzednich spotkaniach podobnie.

Gruszkowski dużo lepiej niż poprzednie mecze, gość zasuwał od obrony do ataku non stop, nie wiem skąd tyle sił. Wystep na duży plus.

Skvarka pokazał, że ma potencjał, wierzę, że chłop się rozkręci bo nadal mnie nie przekonuje, ale już w ciągu 5 spotkań zrobił wiecej niż SAVIC przez cały pobyt u nas.

Gracz nr 8 z Holandii - podtrzymuje jeszcze bardziej to co sądziłem o jego grze od drugiego od końca sparingu. Czołowy hamulcowy, gracz na alibi - ściana - co podasz to wraca, lub jak się krzywo odbije to do innego. Komentatorzy c+ nazwali go REZYSEREM, który reguluje tempo gry O jakim regulowaniu gry mówimy skoro w KAŻDEJ akcji gra tak samo, zwalnia, hamuje nawet kontry. Przecież jak trzeba zagrac szybko i piłka idzie do niego to on zawsze robi to samo, zwolnienie gry, podanie do boku... O żadnej regulacji tempa nie może byc mowy, chyba, że chcemy zwolnić akcje na kontrze to jak najbardziej. (tak wiem, że najwięcej przebiegł i co z. tego?)

Kieszek - widać, że gość jest doświadczony i jego ściągnięcie na szybko w miejsce Lisa było bdb posunięciem.

Reasumując: zagraliśmy znów ślamazarnie, sztywnie, pasywnie. Z tak dysponowaną Łęczną powinno być 3:0 do przerwy, a wynik był na styku. Wolna gra i brak ruchliwości z naszej strony to znak rozpoznawczy. Wynik i pseudo dominacja jest zasługą tylko i wyłącznie Górnika, który stał, a jak czasami zrobili akcje to u nas jak zwykle popłoch.

Niemniej jednak zwycięstwo może dać wiarę w naszą pracę (jeszcze jej dużo) i światełko w tunelu, że może być lepiej.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 22.08.2021 o godz. 11:27.

Odpowiedz cytując