|
Sadlok jest jaki jest, czasem słabszy czasem lepszy, ale zaangażowania odmówić mu nie można. Czasem zgrzeje się za bardzo na boisku, ale patrząc na to okiem kibica - spoko, widać, że nie lubi dostawać po piździe.
Janickiego pamiętacie? Ten luz i uśmiechy po stracie kolejnej bramki?
|