Charyzma może nie, ale ....icy często dostaje. W meczu z Rakowem było widać z trybun jak się w....iał po drugiej bramce. Pytanie, na ile potrafi to przekuć w pozytyw dla drużyny i zagrzanie kolegów do walki. Patrząc na sytuacje z przeszłości, gdzie któregoś tam naszego wziął za szmaty/za gardło, to raczej nie wydaje mi się. Bliżej mu chyba do takiego marudy, który cały czas narzeka, bo mu się wydaje że on jest najlepszy.