Kurz napisał(a):

Bez paniki. Nie spadniemy.
Nasza gra na pewno się też poprawi. Ale nie opanujemy całkowicie problemów z defensywą (nie udało nam się to w ciągu ostatnich 6-7 lat). Nie w tym składzie osobowym. i żeby nie było, nie uważam, ze nasi zawodnicy nie wkładają w to co robią serca, wisi im wynik, czy też przechodzą obok meczów.
Problemem jest to, ze staramy się odtwarzać dawną Wisłę w oderwaniu od realiów. Ktoś zapomniał, że przed laty mieliśmy zawodników, którzy przeszastali ligę, a teraz mamy takich, na jakich może sobie pozwolić drużyna z 2 połówki tabeli.
Oglądacie niby puchary, ale nie potraficie wyciągnąć prostego wniosku. Skoro Legii udało się niemal rozbroić dużo, dużo lepsze Dinamo, Rakowowi lepszy Kazań, to tym bardziej Stal może zrobić to z Wisłą. Tym bardziej, że różnice w ekstraklasie nie są tak duże, jak pomiędzy Legią a Chorwatami.
Na koniec, choć pisałem to wiele razy. To co próbujemy grać nie jest optymalnym wyborem dla drużyny z możliwościami finansowymi jak nasza (od dawna powinniśmy sprowadzać zawodników o innych cechach i realizować inną filozofię gry). Najzabawniejsze jest to, ze rozumieją to wszyscy lub niemal wszyscy w ekstraklasie, tylko nie nasze władze. A może rozumieją, tylko waga naszej historii i dokonań są silniejsze. W końcu jesteśmy Wisłą i musimy klepać, jak z Szymkowiakiem, Żurawskim czy Frankowskim w składzie.
|
Zgadzam się z jednym małym zastrzeżeniem... a mianowicie problemem Wisły Kraków jest rozdmuchane do granic możliwości ego kibiców Wisły Kraków... Jest spore grono osób, które zapomniało, że wraz z odejściem Cupiała i jego pieniędzy zakończyło się nasze eldorado... w dalszym ciągu kibic żąda zwycięstw i walki o mistrzostwo, zachowując przy tym elegancki ofensywny styl... nie zwracając uwagi na to, że mamy słaby lub przeciętny skład i cudów nie ma co oczekiwać... Było już kilku trenerów, którzy punktowali przyzwoicie ale grali brzydko... wiec kibic oczekiwał zmian i pięknego dla oka stylu
Schemat od lat powtarza się nowi trenerzy, nowi zawodnicy chwila nadziei, jakaś passa bez porażki i kibic myśli, że wracamy na szczyt... i jest świecie przekonany, że tak będzie...
A teraz to już w ogóle była parodia.... Ograliśmy w pierwszym meczu Zagłębie Lubin i byliśmy na pierwszym miejscu... Większość jednak przeoczyła fakt, że Zagłębie Lubin postanowiła przygotowywać się bez trenera i z dziwnymi wytycznymi zarządu... trener trafił do klubu w ostatniej chwili... i oczywiście wygrać, wygraliśmy, wynik prezentował się ładnie ale ten kto oglądał mecz wiedział, że mieliśmy jako Wisła masę szczęścia...
Uważam, że trzeba czasu aby Gula i zawodnicy zgrali się... wymieniamy trenerów i zawodników jak rękawiczki a dalej gramy totalne dno... i co Biegańskiego nie było w bramce... a i tak przegraliśmy mecz... już widzę jazdę po młodym gdyby to on wpuścił strzał życia zawodnika ze Stali... Hejterzy wyciągnęliby mu, że za niski i inne podobne brednie...
Niestety nie ogladałem meczu a widziałem tylko bramki... jak rozumiem u nas w środku pola dalej hulał wiatr?