Karherop napisał(a):

Zawsze w takim momencie przypominają mi się słowa Pasiecznego:
To jak trenerami: pozwalasz mu wyjść z kryzysu. Przecież w projekcie nie chodzi o to, by czekać na pierwszą wpadkę, by projekt spalić w piecu, zwolnić ludzi i zrobić nowe rozdanie. Chodzi też o to, że przy długofalowych projektach kumulujesz wiedzę. Twój klub wpadł w kryzys? To pozwól ludziom wyciągnąć klub z tego kryzysu. Następnym razem albo kryzysu unikną, albo będą mieli już doświadczenie i wyjdą szybciej.
Czy taka sytuacja jak wczoraj przydarzyła by nam się w 2 czy 3 roku pracy Guli? Może, ale sądzę że nie. My w ostatnich latach ciągle popełniamy te same błędy, przez różnych trenerów. A to bramki w ostatniej minucie, a to lekceważenie przeciwnika, a to w końcu fatalna gra w przewadze.
I jakbyśmy to my a nie Raków grali z vice mistrzem Litwy 2 tygodnie temu że dostalibyśmy bramkę z dupy i pewnie byśmy odpadli. Bo najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy na takie spotkania gotowi.
|
Nie chodzi o ten konkretny mecz. A raczej o to że od lat z uporem maniaka próbujemy zrealizować projekt, którego nie da się zrobić w naszej sportowo-finansowej rzeczywistości.