|
Do tego nie byliśmy lepsi, nasza gra polegała na grze 'w szachy' na własnej połowie, gdzie i tak się gubiliśmy i kilka zrywów. Raków po za kilkoma chwilami, wyglądał zdecydowanie bardziej konkretnie. A po czerwonej? Nie wiem, może nasi myśleli że mecz sie już wygrał, a tu poszedł szybki gong i wtedy już kompletnie się pogubiliśmy.
Zresztą po meczu z BB -Niecieczą, można się było tego spodziewać. Ale nie należy załamywać rąk, tylko mozolnie iść do przodu. Taki Raków przecież też potrzebował czasu, by grać na prawdę solidną piłkę.
My dopiero zaczynamy. Jeśli tym razem znów nie zaszczepimy genu 'PPPPPPP'* i będziemy ciułać te punkty, to pierwsze rozliczenia dopiero na wiosnę.
*porażka
|