Hermond napisał(a):

Moim zdaniem puchary są obiektywną oceną. Raków jak narazie nie potrafi ograć amatorów.
No i też nikt poważny nie zgłasza się do Rakowa po tych Kunów, Niewulisów, Arseniciów, Rundiciów, Poletanoviciów i całej zgrai przypadkowych piłkarzy.
Mają dobrego trenera i są zgrani ale to przeciętni zawodnicy nawet jak na Polską ligę.
|
Porównujemy Raków do Wisły, a ta o ile mi wiadomo, jest od lat bardzo odległa od miejsca, które pozwoliłoby jej zagrać nawet z takimi amatorami.
Oczywiście, ze to przeciętni zawodnicy. Różnica jest taka, ze przynajmniej grają w sposób, który jest adekwatny do ich możliwości, nikt nie stara sie robić kwadratowych jaj. W Wiśle zaś staramy się takimi samymi przeciętniakami (nie wiem czy to nie ocena na wyrost) grać tiki-takę. To się nie może udać. Wystarczy przypomnieć sobie mecz, w którym Islandia wyeliminowała Anglię, żeby wiedzieć dlaczego.
pepe72 napisał(a):

|
Jak dla mnie Yeboah, który strzeli bramkę i niech nawet wytrzyma tylko 45 minut jest ok.
|
Nie chcę go wyrzucać ze składu. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, ze ten kij ma 2 końce. I to jedna z przyczyn naszej słabej gry w defensywie.
wolfy napisał(a):

|
Nie wiem czemu tak jest. Za Hybali wyglądał fizycznie o niebo lepiej, w sumie za Skowronka też.
|
Dużo nie. O jakieś 10 minut.