s1mone napisał(a):

Niektórzy to już w tych swoich frustracyjnych wyziewach odlecieli w kosmos.
Fakty są takie, że:
1. Mieliśmy farta w Niecieczy, zasługiwaliśmy tam na porażkę.
2. Mecz z Rakowem był na remis w sytuacjach, co pewnie niedługo expected goals potwierdzi jak zostanie opuikowane. Czyli co los dał ostatnio, odebrał teraz.
3. Cztery punkty w 3 meczach to wynik na srodek tabeli.
4. Mielismy bardzo duzo zmian w skladzie w tym sezonie i potrzeba czasu, żeby to zażarło.
Ja rozumiem, że przy 1:0 i czerwonej każdy już sobie dopisał w głowie 3 punkty i tym większe rozczarowanie, że zamiast rozklepać Raków to sobie daliśmy wbić dwa gole, ale niektóre komentarze zajeżdżają mocno Babińskim.
Sam nie do końca ogarniam jak można było w tak frajerski sposób przegrać mecz, ale taka jest piłka i czasem tak się po prostu dzieje.
|
Moja opinia nie ma nic wspólnego z ostatnim meczem. Staram się patrzeć na sprawy szerzej i ponownie widzę proces, który już tu przerabialiśmy w ciągu ostatnich 6-7 lat, w dodatku nie raz. Historia lubi się powtarzać. Jeśli będziemy mieli szczęście, czeka nas przyjemniejsza wersja tej opowieści. Tzn. zbudujemy drużynę, która będzie momentami zachwycała i momentami rozczarowywała aż do bólu (totalna sinusoida nastrojów i wyników). Da to nam miejsce 8-10, może przy sprzyjających okolicznościach może 1-2 oczka wyżej. W mniej przyjemnym wariancie tych miłych chwil będzie mniej i najpóźniej za rok zmienimy trenera.