|
W tym meczu było widać, że Raków gra od dawna w tym składzie, mają wyćwiczone warianty i wiedzą co robić. No i ogarnięty chłop na ławce. Nawet sam fakt czerwonej kartki był znamienny - zero protestów, jakiejś paniki, nerwowych ruchów. Od razu wszedł Arsenić, zagęszczenie tyłów i czekanie na swoją szansę po naszym farfoclu. A że robiliśmy masę błędów od początku to oni dobrze wiedzieli, że szansa sama przyjdzie. Nawet sam Papszun to przyznał w wywiadzie, nie lubię kut.asa, ale trzeba przyznać że robi swoje.
U nas liczba strat, które generowaliśmy od początku na własnej połowie to jakiś kryminał.
Kluczowa jednak była szansa Klimenta - 2:0 zamknęłoby mecz, a tak posypaliśmy się całkowicie.
Fatalnie wyglądał Kuveljic, ale tego to się każdy spodziewał. Nie rozumiem dlaczego nie zszedł wcześniej, np zamiast niego Forbes i gra dwójką z przodu.
Gruszkowski też był objeżdżany niemiłosiernie, ale to chyba po części wina tego, że kolega Yeboah zawsze miał kompletnie wyjebane na powrót i pomoc w defensywie.
Mnie bardzo rozczarował Hanousek - po sparingu z PBB wyglądał na typa, który ogarnie tył i da dużo z przodu. Wczoraj dramat na obu frontach.
Niektórzy pytają dlaczego przychodzi kozak Frydrych i po jakimś czasie wygląda tak jak wygląda.
Przecież to proste. Jak wchodzisz do grupy miernych kopaczy to szanse, że wyciągniesz ich sam na wyższy poziom są bliskie zeru. A że oni zrobią z ciebie leszcza niestety dużo większe.
Jeszcze mnie zastanawia osoba Kuby. Poprzednio nie było go nawet na ławce. Teraz jest, ale nawet w takim meczu jak wczoraj nie wchodzi. O co tu chodzi? Co to za kontuzja? Jeżeli nie nadaje się do gry to po co zajmuje miejsce na ławce? Czy on w ogóle zagra cokolwiek?
Ostatnio edytowane przez luke1906 : 09.08.2021 o godz. 11:52.
the future's uncertain
and the end is always near
|