|
W drugiej połowie Papszun wcisnął taktykę na mocny press, szczególnie na naszej połowie i się.gubiliśmy. I o ile w pierwszej połowie rozgrywaliśmy to spokojniej, o tyle w drugiej coś.pęklo i szczególnie środek pola nam się posypał. Nie mogę się.doczekać.powrotu do pełnej sprawności Plewki, bo on w tym systemie wydaje się być niezastąpiony.
Cisnął nas Raków w drugiej połowie, ale nie zgadzam się z tym, że wygrali zasłużenie, bo grali lepiej i takie tam. Wystarczyłoby wcisnąć którekolwiek z dwóch opcji (słupek Kuveljica + setka Klimenta) i bylibyśmy grali zupełnie inne spotkanie. A tak, jak to już ktoś napisał, strzał życia i szczęście przy wrzutce z wolnego i sfrajerzyliśmy.
Nie ma co panikować. Na takich spotkaniach można zbudować dużo, trzeba pracować nad tym, co w drugiej połowie nie pykło.
Life is short. Wear your passion!
|