Książę Palownik napisał(a):

Mam na myśli koncept grania "krakowskiej piłki" przy takim bramkarzu. Jego gra nogami to jest materiał na odcinek z serii "Piłkarskie jaja." Zresztą przy golu Cebuli to chyba jego wujowe wybicie sobie skleił piłkarz Rakowa na środku boiska.
Po prostu z takim materiałem nie da się pewnych rzeczy robić.
Powiedz mi jak to jest możliwie, że Kuvelijć odwala takie jaja, jak przy golu Cebuli, gdzie stoi jakiś 1-1,5 metra bliżej środka boiska niż Cebula, a Cebula jak tylko przyjmuje piłkę to już ma Kuvelijca 2 metry za sobą - a trener nie reaguje. Przecież to jest maniana za którą na Zachodzie są konsekwencje dyscyplinarne w klubie.
Ten Gula myśli, że będzie nimi grał "krakowską piłkę" na full ofensywie? Przy takiej grze obronnej i takiej technice użytkowej obrońców i bramkarza? Bez jaj. Te ich podania wzdłuż linii naszego pola karnego to śmierdziały golem dla Rakowa coraz bardziej z minuty na minutę.
|
Ja już pisałem że brak wędki dla Kuvejlicia to kompromitacja Guli. I to że Młyński wyszedł na drugą połowę.
A ten sobie robi zmiany jakbyśmy wygrywali mecz. Super.