|
Nie mogę uwierzyć, że zawaliliśmy mecz w sposób, aż tak koncertowy... Zawodnicy i trenerzy zmieniają się a styl co poniektórych porażek jest niewyobrażalny...
Pierwsza połowa bardzo dobra
Druga połowa bardzo słaba vel dramat...
W Wiślackie DNA wdarł się jakiś wirus... i od kilku sezonów zbiera żniwo... Kolekcja niezrozumiałych porażek coraz dłuższa i dłuższa...
Ciekawe jak drużyna zareaguje w kolejnych meczach...
Cóż kibicem jest się na dobre i złe...
|