|
Dobra "miesiąc miodowy" z trenerem Gulą minął i trzeba ostro zareagować po takim meczu bo zagraliśmy jak frajerzy - piłkarze ale też z frajerską taktyką trenera. Do tego trzeba dodać, że sędzia nam praktycznie ustawił mecz po tym jak wyrzucił zawodnika gości z boiska po widocznej prowokacji Skvarki za co ten nawet nie dostał żółtka. Szlak człowieka trafia po tym co graliśmy od momentu przewagi 1 zawodnika. Kwadratowe jaja i zabawy pod własnym polem karnym aka najgorsze czasy Stolara. Zamiast w przewadze utrzymywać się przy piłce w okolicy pola środkowego boiska my tendencyjnie na pewno na polecenia trenera bawiliśmy się w ciuciubabkę pod własnym polem karnym i jeszcze zapraszaliśmy Raków do takiej gry. W ten sposób straciliśmy bramkę, omal nie straciliśmy kolejnej po nieprzygotowanych podaniach "minach" z obrony do napastnika. Właściwie większość sytuacji które Raków miał sami gościom wykreowaliśmy własną niedokładnością, głupotą w grze i taktyce. Biegańskiego nie można winić ani za utratę bramki po bombie Cebuli ani po rzucie wolnym. Jednym słowem żenada. Ładnie nasi piłkarze i trener pokazali jak przegrać wygrany mecz.
Mam nadzieję, że się poważnie otrząsną ze snu po "miesiącu miodowym" i zastanowią nad własną grą i taktyką bo za "wrażenia artystyczne" i posiadanie piłki nikt punktów nie daje. Wielość strat w ofensywie i momentami duże odstępy między formacjami. Ja rozumiem, że można grać na wciągnięcie rywala na własną połowę co przyniosło efekt w pierwszej połowie i golu Yeboaha ale w tym musi być jakiś umiar. Absolutnie nic nie tłumaczy drużyny która dostaje 40 minut gry w przewadze 1 zawodnika i postanawia grać w ciuciubabkę pod własnym polem karnym. Dużo gry na zasadzie "sztuka dla sztuki" i to jeszcze pod własnym polem karnym z czego niewiele wynikało dla nas a dużo bardziej dla ekipy gości.
Kulminacją naszej zabawy w ciuciubabkę w okolicy 50, 60, 70 minuty było to, że po stracie drugiej bramki nasz zespół zgłupiał i kompletnie w przewadze ale już przy negatywnym wyniku (kiedy już nie było nic do stracenia) nie miał pomysłu jak prowadzić atak pozycyjny. Jednym słowem żenada.
Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 08.08.2021 o godz. 19:52.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
|