|
Wybacz ale skrót nie pokazuje raczej zmian, zwłaszcza bramkarzy w trakcie połówki. Nie zmienia to faktu że obaj mają problem z pilnowaniem krótkiego rogu. Z tym że przy drugiej było to mniej rażące. Znaczy stał dobrze ale zafiksował się na strzał dołem.
Racja że to w dużej mierze bramka Szota. Zamiast wypchnąć atakującego w stronę autu to cofnął się we własne pole karne zupełnie mu nie przeszkadzając.
No i cały czas, to już odnośnie Biegańskiego, po rzuceniu się w bok ląduje na brzuchu. Przy bramce żeby tak się nie skończyło podpierał się nawet ręką. Dużo pracy żeby z tego coś było...
Ostatnio edytowane przez Drozd : 04.08.2021 o godz. 21:25.
|