MaLk napisał(a):

|
W dużym skrócie, bo widzę, że już i tak całe forum ma polewkę z Twoich wpisów: wyjście pół metra do przodu dałoby mu zysk jakichś 20 cm ze skróconego kąta i opóźniłoby czas reakcji. Nic by w ten sposób nie nadrobił i wpadłoby dokładnie tak samo, bo przede wszystkim popełnił błąd techniczny przy wybiciu się do piłki i był źle ustawiony względem słupka, a nie linii.
|
Pozdrawiam całe forum

. Tą cześć która potrafi czytać ze zrozumieniem i tą która pomija niewygodne do snucia teorii fragmenty.
Oczywiście ze wypadłby tak samo, bo ma kłopoty z techniką. Ale dla bramkarza który tych kłopotów nie ma te 20 cm
( pół metra w przód i pół metra w lewo) robią zasadniczą różnicę...
Drozd napisał(a):

Przy wolnym powinien stać krok do przodu i krok w lewo w stosunku do tego jak stał. Ten krok w lewo pozwoliłby mu być bliżej piłki do której nie zdążył, a ten krok do przodu pozwoliłby mu kryć długi róg w takim samym stopniu jak stojąc krok w prawo ale na linii. Tak działa magia skracania kąta.
|
Narysuj sobie na papierku. Faceci ponoć są wzrokowcami
