On już sam się plącze w zeznaniach. Wg niego mamy bramkarza, który popełnia dyskwalifikujące go błędy, które może conajwyzej gracz z pola w bramce popełniać, a nie bramkarz na jakimkolwiek poziomie.
Praktycznie napisał, że dla chłopa nie ma nadziei, a potem wypisuje że wcale nie.
Potem pisze, że każde wyjście z bramki skraca kąt i ułatwia interwencje...
Następnie, że nie chodzi mu o jakies dalekie tylko tip top do przodu i pół tip topa na wschód. Ale wiesz nie jeśli wiatr wieje od południa, bo wtedy trzeba skorygować o trzy palce na północny zachód
