Moim zdaniem malolat w bramce się dobrze pokazał. Nie wymiękał, było po nim widać, że psychę ma mocną - aby jej nie stracił w niedalekiej przyszłości. Powiedziałbym tak, że tochę za bardzo chciał być do przodu i mu tyłu zabaraklo

Chciał wychodzić do tych dośrodkowań, ubiegać przy kazdej okazji atak Niecieczy, no i się to na nim zemściło przy pierwszej bramce. Życie. Jeśli sie nie spali, będzie trenował to z czasem myślę, że może być z niego bardzo solidny bramkarz.
Mimo wszystko łatwiej sobie zagrać w ataku mając 19 lat, jak nie strzelisz to kazdy powie, że mlody, że stres, że wiadomo, że z czasem nabierzesz regularności. A na bramce żeby zagrać w tym wieku to już zupełnie inna bajka, inna presja, inna odpowiedzialność. Jest to poniekąd jak sport indywidualny. To ostatni człowiek na boisku i jego blędy kończa się bramkami i każdy je zapamiętuje. Poza tym na kazdej innej pozycji "mlodym" może pokierować starszy kolega obok, bramkarzem to tak nie bardzo, sam musi sobie radzić, a najlepiej jakby jeszcze obronę opieprzal i ustawiał.