Nie obronił bo się nie potrafi rzucić tylko przewraca się na bok lądując na brzuchu. Nie obronił bo zupełnie nie brał pod uwagę strzału nad murem czego dowodzi jego ustawienie. Nie obronił bo stał na linii i nawet jakby zdążył to najprawdopodobniej wpadłby z piłką do bramki. Niech ktoś wrzuci screena z momentu strzału, to wygląda jakby bramka była pusta.
Przy karnym wychodząc przed linię można zasłonić większą część bramki? No nie żartuj. A przy wolnym co się dzieje? Zasady fizyki się zmieniają? Nie rób z siebie kretyna...
Każdy bramkarz na podstawie momentu uderzenia wie w którą stronę idzie strzał i to powinno mu wystarczyć żeby zdecydować czy zostać w długim rogu, czy lecieć za mur. Więc pieprzenie że bramkarz się spóźnił bo zobaczył piłkę dopiero nad murem to bajki dla przedszkolaków i takie teksty może wypisywać tylko ktoś nie mający pojęcia o czym pisze...
robert777 napisał(a):

|
Ależ tu mamy znawców bramkarskiego fachu. Czapki z głów. Po jednym meczu skreślili młodego
|
Nikt nikogo nie skreśla, ale jak czytam, że bramkarz zagrał dobrze w meczu w którym miał swój udział przy dwóch bramkach dla przeciwnika, to coś mi nie pasuje.
Tak jak pisałem wcześniej, chłopak jest młody na dorobku, a odkąd się pojawił otacza go jakiś dziwny nimb "boskości". Jak coś spieprzy to nie jego wina, jak złapie piłkę lecącą prosto w niego to zawsze robi to cudownie, zaleta jest to ze nie przejmuje się, że coś spieprzył (tekst komentatora ostatniego meczu). Normalnie kabaret. Gdyby takie bramki wpuścił Buchal to by go powiesili na pierwszej gałęzi.
Więc niech młody trenuje, nie kozakuje na bramce to może te jego atuty kiedyś w połączeniu ze zwykłym warsztatem bramkarskim, którego na razie brakuje, pozwolą mu zrobić karierę i na nim zarobimy.