Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 01.08.2021, 20:04
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Głupoty pierdzielisz i to konkretne.


Oczywiście, że błędy ustawienia się zdarzają. Biegański mógł się lepiej zachować przy obydwóch bramkach, ale przy babolach Lisa z początków gry u nas to te błędy to były małe miki.



Pierwsza bramka to była petarda - przy bliższym słupku - z pierwszej piłki. Bardzo mocny strzał z odległości krótszej niż rzut karny. Nawet gdyby osłaniał krótszy słupek zamiast iść na wyczucie na dośrodkowanie to i tak najprawdopodobniej by to wpuścił koło rąk. Gdyby to obronił to byłaby to świetna parada. Typowa bramka pt "Mógł zrobić coś więcej, bo niektórzy bramkarze by to wyjęli".


Przy wolnym był to już większy błąd, za bardzo poszedł w prawo. Tu miał czas się ustawić, powinien być troszkę bliżej lewej strony. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli strzał przejdzie nad murem i zmieści się pod poprzeczką to w większości przypadków pada bramka nawet, gdy bramkarz jest dobrze ustawiony. Trzeba pamiętać, że bramkarz jest zasłonięty i widzi piłkę w ostatniej chwili. W dodatku z reguły ma dalej do tego słupka, nawet przy odpowiednim ustawieniu.




To nie były błędy typu wpuszczenie turlającej się szmaty czy wrzucenie sobie piłki do bramki.
Widać, że między słupkami nie stałeś nigdy i nie do końca masz pojęcie o czym mówisz.
Ja np. uważam, że Lis to jest tykająca bomba i on za jakiś czas powrzuca sobie kolejne babole, a Biegański może popracować nad odpowiednim ustawianiem się i tego typu błędy stopniowo wykluczać.
Jego debiut wypadł dużo bardziej obiecująco niż Mateusza pod pewnymi względami. Widać, że ma refleks, wyczucie głębi pola i świetną grę na przedpolu. To jest bardzo ważne i bardzo cenię bramkarzy, którzy potrafią przytomnym wyjściem w odpowiednim momencie kasować stuprocentowe sytuację. Lisowi się to za często nie zdarzało.
Ale co Ty o Lisie piszesz, co kogo Lis obchodzi kiedy aktualnie mamy na bramce gościa który nie umie się ustawić w najbardziej jednoznacznych sytuacjach. Gdyby przy pierwszej bramce strzelający pyknął leciutko lobikiem byle po krótkim to i tak byłaby bramka bo nasz talent postanowił zabawić się we wróżkę. Tak to sobie można bronić w okręgówce i porównywać takie zachowania do wpuszczenia turlającej się szmaty może faktycznie tylko ktoś kto nigdy nie stał między słupkami. Dowodzi tego również ocena drugiej wtopy naszej młodej gwiazdy. Nie to było największym błędem, że stał za bardzo w prawo, a to że stał na linii. Komuś kto kiedykolwiek bronił choćby pod blokiem nie trzeba tego tłumaczyć. Natomiast bramkarz który w takiej sytuacji widzi piłkę dopiero jak wylatuje z nad muru, to .... a nie bramkarz. Kluczową sprawą jest widzieć moment uderzenia, więc nie rób z siebie fachowca bo nie rozumiesz podstawowych spraw.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując