Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96
Stary 01.08.2021, 19:23
Cytat:
I to jest właśnie problem bo gdyby Biegański popełnił któryś z błędów wymienionych przez Ciebie to można by go usprawiedliwiać właśnie stresem czy brakiem doświadczenia bo takie błędy zdarzają się nawet dobrym doświadczonym bramkarzom. Natomiast żaden nawet średniej klasy bramkarz nie popełni takich błędów jakie wczoraj popełnił Biegański takie błędy to może robić stoper który zastępuje bramkarza po czerwonej kartce, a to dobrze o Biegańskim nie świadczy. Ustawienie w bramce to musi być automatyzm, bramkarz musi mieć to wpojone wryte w podświadomość dochodzi się do tego latami. Nie da się tego nauczyć w miesiąc, bo teraz znowu jak zacznie pilnować za bardzo krótkiego to będą mu pakować po długim i wszystko będzie wpadać. O ustawieniu przy drugiej bramce nawet nie ma co wspominać bo to się nadaje do futbolowych jaj. Skąd taki pomysł? Czy na treningach tez się tak ustawia? Gdzie jest trener bramkarzy? Przecież facet wyglądał jakby przy tym wolnym wzięli do bramki gościa z pod budki z piwem dali rękawice i kazali mu bronić, tak jeśli chodzi o ustawienie jak o technikę obrony, jak on poszedł do tej piłki? Przodem? Jaja pańskie.

Więc choćby wcześniej obronił 10 sam na sam i wyłapał 100 dośrodkowań to po takim meczu nie ma prawa nikt powiedzieć że zagrał dobrze. Bramkarz to nie napastnik, ten może spieprzyć 10 setek strzelić trzy i wszyscy będą go nosić na rękach. Bramkarz jest jak saper i mydlenie oczu tego nie zmieni. Zanim jeszcze chłop pokazał co potrafi to już zrobili z niego mega talent dodają mu centymetrów w metryczce jak się kopie po czole to są tysiące usprawiedliwień. Najgorsze co może go teraz spotkać to zrodzona na podstawie klakierskich opinii myśl, że jest dobrym bramkarzem bo to ostatecznie przesądzi, że bronić się już nie nauczy.


ps. Ja przypuszczam dlaczego przy wolnym stanął prawie w bramce, bo założył sobie że będą strzelać tam gdzie stoi i będąc dalej od piłki będzie miał więcej czasu na reakcję. Tak samo durne założenie jak to, że przy pierwszej bramce chłop będzie wrzucał.

Głupoty pierdzielisz i to konkretne.


Oczywiście, że błędy ustawienia się zdarzają. Biegański mógł się lepiej zachować przy obydwóch bramkach, ale przy babolach Lisa z początków gry u nas to te błędy to były małe miki.



Pierwsza bramka to była petarda - przy bliższym słupku - z pierwszej piłki. Bardzo mocny strzał z odległości krótszej niż rzut karny. Nawet gdyby osłaniał krótszy słupek zamiast iść na wyczucie na dośrodkowanie to i tak najprawdopodobniej by to wpuścił koło rąk. Gdyby to obronił to byłaby to świetna parada. Typowa bramka pt "Mógł zrobić coś więcej, bo niektórzy bramkarze by to wyjęli".


Przy wolnym był to już większy błąd, za bardzo poszedł w prawo. Tu miał czas się ustawić, powinien być troszkę bliżej lewej strony. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli strzał przejdzie nad murem i zmieści się pod poprzeczką to w większości przypadków pada bramka nawet, gdy bramkarz jest dobrze ustawiony. Trzeba pamiętać, że bramkarz jest zasłonięty i widzi piłkę w ostatniej chwili. W dodatku z reguły ma dalej do tego słupka, nawet przy odpowiednim ustawieniu.


To nie były błędy typu wpuszczenie turlającej się szmaty czy wrzucenie sobie piłki do bramki.
Widać, że między słupkami nie stałeś nigdy i nie do końca masz pojęcie o czym mówisz.
Ja np. uważam, że Lis to jest tykająca bomba i on za jakiś czas powrzuca sobie kolejne babole, a Biegański może popracować nad odpowiednim ustawianiem się i tego typu błędy stopniowo wykluczać.
Jego debiut wypadł dużo bardziej obiecująco niż Mateusza pod pewnymi względami. Widać, że ma refleks, wyczucie głębi pola i świetną grę na przedpolu. To jest bardzo ważne i bardzo cenię bramkarzy, którzy potrafią przytomnym wyjściem w odpowiednim momencie kasować stuprocentowe sytuację. Lisowi się to za często nie zdarzało.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 01.08.2021 o godz. 19:25.
Odpowiedz cytując