DemekMaciek napisał(a):

Mało kto zwrócił uwagę, jak zachował się Hanousek przy bramce na 1:0. Zamiast dobiec do Radwańskiego, wślizgiem zablokować strzał, to odpuścił, jakby jego udział w akcji obronnej miał się już zakończyć. Jest co najmniej tak samo winny straconej bramki co Biegański.
|
Hanousek przy tej akcji w pojedynkę bronił lewej , pytanie co robił Yaw wtedy , powinien go asekurować a nie spacerować i obserwować.
Inna sprawa, że Hanousek kilka razy złamał linię spalonego wczoraj , oby wynikało to jeszcze z braku zgrania.