Oglądałem mecz od 60 minuty, więc nie będę oceniał poszczególnych występów poza akcjami bramkowymi.
Przy bramkach Biegański mógł się lepiej zachować (w szczególności przy wolnym) ale wszyscy mówią, że sporo nam wybronił. Z resztą debiut to zawsze jest stresująca sprawa dla bramkarza. Tak jak Lis musi swoje zmalować zanim wejdzie na wyższy poziom.
Ogólnie podejrzewam, że chłopaki pojechali na wieś i myśleli, że sobie Brukbet sam bramki wturla, a tu niespodzianka - trzeba biegać i grać
Tak czy siak, dobrze że remis. Jak się nie da wygrać to trzeba chociaż zremisować. W poprzednich sezonach takie spotkania po prostu przegrywaliśmy waląc głową w mur. Trzeba docenić, że graliśmy do końca o 3 punkty.
Ja tam nadal mam nadzieję, że ten sezon będzie dobry.
PS. Bardzo mi się podobała jakość dośrodkowań Dora Hugiego. Co piłka w pole karne to śmierdziało golem. Powinien dostać szansę od początku.