|
Wysiłek zespołu? jaja sobie robicie?
Zwalanie winy na Biegańskiego w meczu, kiedy 10 pozostałych grajków z pola grało (sumując) ~75 minut totalną beznadzieję, katastrofę, dramat, padlinę i żałość, jest zwyczajnie niesprawiedliwe.
Tak, Biegański zawalił 2 bramki. Ale zanim zawalił pierwszą, przy Buchalu w bramce byłoby już 0:3 przez "wysiłek" zespołu, który smęcił się po boisku, jakby ich przed meczem w szatni Hyballa odwiedził i powykręcał suty.
Fatalny mecz, szczęśliwy remis, lód na rozgrzane głowy napaleńców, którzy po pierwszym meczu w sezonie zaczynają majaczyć o pucharach.
Ostatnio edytowane przez Garret : 31.07.2021 o godz. 18:44.
|