|
Oby się nie przytrafiła powtórka z początku wiosny 2007, gdzie w Zabrzu wygraliśmy 4:0 (pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tamtym sezonie), potem kolejny mecz u siebie. Prowadzenie do przerwy 2:0, wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę, jednak remis 2:2, potem już słaba postawa do końca sezonu. Zresztą podobnie pół roku temu na inauguracji wiosny z Piastem, gdzie przez pierwsze 20 minut wydawało się, że tą ligę ,,zmieciemy"...
Dobra! Do 3 razy sztuka! Tylko zwycięstwo!
|