Drozd napisał(a):

...
Na Słowacji problemów nie było bo tam nikt nie miał cycków i nie był rozleniwiony, drużyna miała ambitny cel. Wtedy wariactwo trenera nie jest głównym tematem. Staje się takim kiedy wynik jest mniej ważny.
Całe szczęście że Hyballa był u nas te kilka miesięcy, bo jakby nie on to teraz Gula który przyszedł z ligi w której trzeba pracować na treningach jawiłby się naszym kopaczom jako nawiedzony tyran, a tak to wrażenia nie robi...
|
Przy okazji utrzymał nas w lidze i wchodząc w kolizję z Kubą pokazał czego (trenerowi) robić nie wolno. Jeśli Trio przepracowało konflikt Kuba-trener to mamy szansę, że Adrian Gula kilka raf ominie. To, że Kuba nie grał w pierwszym meczu wydaje się być dobrym znakiem.
A jeśli ktoś domaga się by napisać, że "Hyballa był świrem" to ja nie mam z tym żadnego problemu.