Ja tylko dodam coś z innej beczki.
Gdy po meczu piłkarze podeszli pod C, by pokrzyczeć z kibicami najbardziej zaskoczony a później roześmiany był Ashraf. Chłop w szoku

po latach gry w słabiutkiej kibicowsko Słowacji takie coś musi robić wrażenie.
Bardzo fajnie to wyglądało i napewno dodatkowo motywuje do jeszcze lepszej gry.