|
Karherop, właściwie to wszystko o czym mówisz już bylo heh. Od lat, zaczyna się dobrze, konczy się źle.
Nadziei na przełamanie upatruję w tym, że ta drużyna krzepnie. Każdy z tych mlodych to już nie ten sam mlody co rundę czy sezon, dwa sezony temu, to już się robią konkretni piłkarze. I np taki Lis, na którym wieszano psy, okrzepł, nabral doświadczenia, rozwinął się i dziś jest pewnym punktem drużyny.
Do tego co raz bardziej sensowny sklad zarządu + trener. Od strony organizacyjnej nabiera to rąk i nóg.
Dodatkowo kilku pilkarzy juz ma za soba sezon lub więcej w Wiśle więc tworzy się jakis trzon, rytm tego zespołu, łatwiej dokoptować kilku nowych niż co sezon totalna rozwałka podstawowej 11.
No i co najwazniejsze, już nie grają u nas w podstawie totalne odpady typu Niepsuja itp czyli ludzie, którzy się nigdzie nie sprawdzili i ich wyciągaliśmy z drugiego garnituru Pogoni czy Jagi. Ściągneliśmy ciekawych pilkarzy, którzy grali sporo meczów w najwyższych ligach w danym kraju. Może nie sa to ligi z top5 czy nawet top 15, ale jak na nasze możliwości to i ci piłkarze ze słabszych krajów robą u nas rożnice.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|