|
Któż z nas nie pamięta tych słów Bednarza...
I tak po latach wiemy jedno, to nie on był największym problemem Wisły. Ba, 90% z tego co mowil nie było nawet jego słowami. Co najwyżej życzeniowym myśleniem Cupiala.
I tylko wspominając te wywiady to pamiętam jak dziś ze już wtedy wydawało się to jak patykiem na wodzie pisane.
|