Cytat:
Patrząc na liczby Drzazgi z sezonu 18/19 można powiedzieć, że przegapiliśmy napastnika z papierami na duży transfer. Jak to się później potoczyło i gdzie teraz gra Krzysiek wszyscy wiemy...
30 goli w drugiej lidze często gęsto nie znaczy nic, inna fizyczność i intensywność gry, więcej miejsca na boisku, dużo słabsi obrońcy etc. Przychodzi później taki magik do Ekstraklasy, dostaje parę razy sanki od obrońcy i odechciewa mu się czarowania.
Wydaję mi się, że nasz zarząd powoli odwraca się od sprowadzania zawodników po ciężkich kontuzjach i/lub do odbudowy, których przyszłość to jedna wielka niewiadoma.
|
A pamiętam jak niektórzy mówili, że Drzazga to większy talent od Piątka... nooo, pomijam, że Piątek obecnie też jest w czarnej dupie ale lepiej być w tej czarnej dupie w Bundeslidze i mieć te kilka goli niż być w tej dupie co Drzazga.
A co do goli w 2 lidze itd Myślę, że wszystko jest o wiele prostsze i... trudniejsze. Po prostu, jeden zawodnik ma swój top w wieku 18-20-25 lat, strzeli akurat wtedy dużo bramek w jakiejś słabszej lidze, albo i lepszej, każdy myśli, że się będzie dalej rozwijał, a po prostu jego granica w rozwoju przypadnie na np 22 rok życia, albo poziom 1 ligi i tyle. Np Lewy zrobił postęp bo? Bo on ciągle się rozwija, on nie mial sezonu gdzie stanął w miejscu, z roku na rok coś dokłada do swojego kunsztu. A Drzazga? Miał kilka fajnych zagrań i meczów w Wiśle, wydawało się, że wtedy odpali ale to po prostu był chwilowy przebłysk talentu i wrócił na swoje tory szybko. Rozwój, regularność, wielkiej filozofii w tym nie ma, tyle, że nikt nie jest jasnowidzem żeby przewidzieć, który piłkarz będzie się dalej budował, a który już tylko będzie szedł w dół.