|
@zibi7, już nie chce mi się wracać do tego wywiadu ale z tego co zrozumiałem chodziło mu o to, że rezerw nie było, w ekstraklasie grał ogony, a na CLJ go nie puszczali, w efekcie jeśli sytuacja wygląda tak:
-chłopak jest bardzo młody i od początku 2020 roku zalicza jakieś tam 20 minutowe epizody, 40 minutowe, a nawet 60-80-90 minut. 23 sierpnia wypływa info o podpisaniu kontraktu do 2023 roku i chlopak... przepada. 24 sierpnia dostaje 67 minut w meczu ligowym, po czym zaczyna grać ogony po 2-14 minut, zbiera mu się z tego 95 minut w przeciągu 7 miesięcy, 95 minut w 12 meczach, w których zagrał, czyli niecałe 8 minut na mecz. Licząc mecze gdzie nie wyszedł na boisko a był na ławce to wychodzi 95 minut na 21 meczów możliwych.
Nie liczyłem tutaj meczu z Jagą gdzie zagrał 67 minut aby nie zaburzać tych statystyk.
I tak serio? Myślę, że mamy strasznie chujowa politykę i popełniamy bezsensowne, debilne wręcz blędy taktyczne. Forma? A .... mnie obchodzi forma, nikt nie był w formie w tamtym czasie. My mówimy, że mamy talent i co robimy? Podpisujemy gościa, dajemy mu majątek jak na ten wiek i nasze możliwości finansowe po czym chowamy go do piwnicy. W celu? Żeby się w....iał? Wyszło to tak jakby podpisał umowę więc kit z nim, już go mamy i teraz będzie grał zgodnie z tym czy trener go potrzebuje, już go "oszukaliśmy", przechytrzyliśmy, podpisaliśmy więc luzik.
Nie uważam, że powinien mieć obiecane za nic te minuty ale skoro decydujemy się pompować w dzieciaka kasę i nam na nim zależy to na serio już lepiej było mu wchodzić w dupę, zblaźnić się w ten sposób i podpisać prawdziwy kontrakt niż więdząc, że ma zjebanego ojca, dac im argument do ręki aby z tego klubu uciekać. I o ile ten argument jest naciagany i ustalony po fakcie to jako jedyny z tej całej układanki się broni. My podpisaliśmy z nim kontakt, może nawet mieliśmy świadomość, że kulawy kontakt i zapewne z tego powodu zdecydowaliśmy się go schować przed światem. Schować, dopóki nie podpisze właściwego kontraktu. Tak żeby się nie rozwinął, żeby go nikt nie zobaczył i nie podpisał z nim kontraktu. W efekcie wyszedł z tego cyrk na pół roku, chytry dwa razy traci i tyle.
Trochę na własne życzenie się zrobiliśmy w ciula i to jest efekt złej polityki. Zamiast stawiać na swoich i im stwarzac warunki, tym bardziej gdy taki chłopak rokuje na przyszłosć to bierzemy szrot z zagranicy i łudzimy się, że odpali. W efekcie młodzi uciekają, a szrotu musimy się pozbywać latami, nie zarabiając ani na jednych ani na drugich.
I jedna Buksa wiosny nie czyni, na przestrzeni lat widać, że to jest nasz stały problem, a nie jedna sytuacja. Nie wyciagamy wniosków ani z tego, ani z zatrudniania co rok nowego trenera, ani z naszych kryzysów, ani z ciągłego przebudowywania zespołu. No i się bujamy w tym samym miejscu latami.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|