Cytat:
1) a jaka to wizja biorąc pod uwagę, że był pełnoprawnym zawodnikiem kadry pierwszego zespołu, z profesjonalnym kontraktem, chodzi o gwarancję liczby minut, kontaktów z piłką?
2) z Hyballą to w pierwszym (pierwszych spotkaniach?) był kontuzjowany, wrócił się w połowie grudnia a za miesiąc była szopka z kontraktem, on mało grał, ale w międzyczasie były wyjazdy do reprezentacji jak miał szanse powalczyć, dwie kontuzje i choroba.
3) słowo przeciwko słowu, jak mi się w to wierzyć nie chce, taki kontrakt byłby do podważenia
4) te sprawy dotyczą poprzednich rządów, ale czy dla młodego zawodnika mają znaczenie? tym bardziej dla zawodnika-kibica
Szkoda, że nie padło naiwne pytanie "czy zagrałbyś w przyszłości w Legii?", "czy wrócisz kiedyś do Wisły?"...
|
Ja go nie chcę na siłę bronić bo dla mnie to Judasz kolejny. Rozumiem, że mamy w klubie burdel i można mieć wyjebane na ten klub ale nie rozumiem, że ktoś całuje herb, podaje się za Wiślaka a później patrzy tylko na pieniądze albo ucieka.
Aczkolwiek też staram się zawsze sytuację od dwóch stron ocenić bo najłatwiej to tylko za jednym się opowiedzieć a z drugiego głupka robić... Tym bardziej gdy nie ma wyników to warto zglębić o co w tym wszystkim chodzi... Bo jeśli by wyniki były, to by się broniło wszystko, a tak to jednak cały biznes się nie "zamyka"
1) Nie mówię o gwarancji gry ale jednak ma racje, że drużyny rezerw nie ma, do juniorow go nie chcieli puszczać a wiele minut w pierwszym składzie też nie dostawal. Uwazam, że ten chłopak na prawde ma talent i potencjał i powinniśmy o takich ludzi szczególnie dbać. Nawet im wchodzić w dupsko w pewnym etapie, bo w niedalekiej przyszlości może być z takiego kogoś dobra kasa i reklama. Co też przelożyłoby się na cenę innych piłkarzy Wisły Kraków....
Chłopak jest młody, przypadkiem Genoa go nie wzięła, asystę też fajną zrobił. Te jego gole w Wiśle, ta asysta itd to nie jest przypadek. On ma przebłyski i po prostu szkoda, że tak to wyszło i nasz największy talent ostatnich lat puściliśmy za zero zł i jeszcze smród po tym pozostał.
2) Z Hyballą chodzi mi o to, że po fakcie bo po fakcie i może on teraz udaje mądrego ale chłopak ma rację, że ten trener+nasze trio to była amatorka. I całkowicie pasuje to do jego narracji, że jak można w takim klubie mieć stabilizację, jak z takim trenerem można wiązać jakieś nadzieje?
4) x trenerów na etacie, chaos itd ciągle nam towarzyszy. Póki co, trzy lata rządów trio to co sezon wielka nadzieja na zmiany i co sezon jeszcze większe rozczarowanie, słabsza kadra i sranie w majtki czy się utrzymamy. Także to nie jest tak, że u nas można się czuć pewnie i jest kolorowo...
Co się zmieniło teraz? Nic. Znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, mamy jedynie nadzieję, że Pasieczny + Gula wypalą. I nic więcej niż te nadzieje nie mamy.